Kotlety, kotleciki nie znam osoby która by ich nie lubiła. Są genialne bo można zrobić je ze wszystkiego – z warzyw, z kaszy, z jajek no i oczywiście z każdego rodzaju mięsa. Pewnie każdemu kotlet najbardziej kojarzy się z mielonym. Mi też 😉 ale ten jakoś rzadko gości na naszym stole, w przeciwieństwie do kotleta pożarskiego. Ten jest częstym gościem. Może dlatego że wychodzi mniej tłusty albo dlatego że uwielbia go moje dziecko. Często robimy go w piekarniku. Ale zdażają się i wersje robione na patelni. Kotlet pożarski może być również wykorzystany do zrobienia na grillu albo patelni grillowej. W zasadzie zależy od tego co mamy po ręką i na jaką wersję mamy ochotę. U nas dziś w wersji ‚z patelni’ na odrobinie oliwy wymieszanej z masłem klarowanym.
Z wymienionym składników wychodzi około 6-7 sztuk.
– 0.5 kg piersi z kurczaka
– 2 ząbki czosnku
– pół cebuli
– sól,pieprz, pietruszka suszona
– jajko
– 5/6 pieczarek
– odrobina śmietany i bulionu do sosu
– oliwa i masło klarowane
– bułka tarta lub kasza manna
Mięso mielimy lub bardzo drobno kroimy. W misce łączymy je z pokrojoną drobno cebula i czosnkiem, dodajemy przyprawy oraz jajko. Mieszamy i wstawiamy na pół godziny do lodówki żeby się związało. W międzyczasie robi y sosik. Kroimy pieczarki z cebulką i smażymy je na oliwie z odrobiną masła klarownego. Dodajemy obrobione pieprzu. Zalewamy bulionem i śmietaną – jeśli sos jest bardzo rzadki można zagęścić go mąka.
Gotujemy kaszę
Z lodówki wyciągamy masę na kotlety. Rozgrzewamy patelnię z oliwą i masłem. Mokrymi rękami formujemy kotleciki, i obtaczamy na talerzu z kasza manną lub bułka tarta. Kładziemy na patelni i smażymy około 15 minut – w zależności od grubości kotlecików.
Moim ulubionym dodatkiem do kotletów pożarskich jest ogórek kiszony/konserwowy lub buraczki. Ale oczywiście można dodać sałatkę lub ulubiona surówkę.
Serdecznie polecam.
A wy lubicie kotlety pożarskie ? A może jakieś inne są waszymi ulubionymi ?

